Teresa Wilbik

Polska ilustratorka, autorka opracowań graficznych książek i czasopism dla dzieci i młodzieży. Autorka znakomitych ilustracji i opracowań graficznych książek i czasopism dla dzieci. Zdobyła wiele wyróżnień krajowych i zagranicznych, w tym Medal Polskiej Sekcji IBBY za całokształt twórczości dla dzieci i młodzieży.

Urodziła się w 1938 roku w Warszawie. W 1959 zaczęła studiować malarstwo w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Eugeniusza Eibischa. Po dwóch latach przeniosła się na Wydział Grafiki do pracowni Jana Marcina Szancera. Studia ukończyła w 1964 roku dyplomem z wyróżnieniem.

W rozmowie z Barbarą Gawryluk zapytana czy żałuje porzucenia malarstwa na rzecz grafiki odpowiedziała:

„Trochę tak, bo ja to bardzo lubiłam. Profesor Eibisch, świetny pedagog, długo mi tego nie mógł wybaczyć. Ale na grafice był Szancer, gwiazda, sława. Poza tym właśnie wtedy asystentem Szancera został mój mąż Janusz Stanny i jakoś tak naturalnie przeniosłam się na grafikę. Nigdy tego nie żałowałam.”

Pierwszą książkę „Bajki matki Sirabili” zilustrowała jeszcze przed dyplomem.

W latach 1971–1972 pracowała jako redaktor artystyczno-graficzny w Instytucie Wydawniczym „Nasza Księgarnia”. Ponadto współpracowała z wieloma wydawnictwami, ilustrując książki oraz tworząc pocztówki.

 

Artystka posługiwała się nowatorskimi rozwiązaniami, nadając każdej ilustrowanej książce indywidualny charakter. W swojej pracy posługiwała się rysunkiem i malarstwem. Jej charakterystyczne, pogodne postacie i łagodna kreska − wprowadzały najmłodszych czytelników w dziecięcy świat marzeń.

Tak opisuje swój sposób pracy : …” Najpierw dokładnie czytałam tekst. Jak trafiły się jakieś egzotyczne postacie, to szukałam fotografii, podpatrywałam, jak wyglądają, przy tych tekstach sprawdzałam też kolorystykę, żeby oddać atmosferę miejsca. Ilustracja musiała pasować do tekstu”…

Teresa Wilbik zilustrowała ponad 60 tytułów. Teksty dla najmłodszych czytelników, ale też dla młodzieży (np. „Pan samochodzik i templariusze” oraz „Księga strachów”  Zbigniewa Nienackiego).

Książki zilustrowane przez Teresę Wilbik to  między innymi:

  • Toni Mieczysława Buczkówna. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1963.
  • Pan Samochodzik i Templariusze Zbigniew Nienacki. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1966.
  • Zoo Jan Brzechwa. Warszawa: Nasza Księgarnia,  1966.
  • Stragan Pani Jesieni Barbara Lewandowska. Warszawa: Biuro Wydawnicze „Ruch”, 1969.
  • Czarodziejski młyn Alicja i Jerzy Afanasjew. Warszawa: Biuro Wydawnicze „Ruch”, 1970.
  • Leonek i Lew Wanda Chotomska. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1970.
  • O małej spince i dużym pstrągu Adam Bahdaj. Warszawa: Biuro Wydawnicze „Ruch”, 1971.
  • Księga strachówZbigniew Nienacki. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1972.
  • Kolory Joanna Kulmowa. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1973.
  • Joachim Lis – detektyw dyplomowany Ingemal Fjell. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1974.
  • Drzewo do samego nieba Maria Terlikowska. Warszawa: KAW, 1975.
  • Ważna sprawa Kocimiętki Maria Łastowiecka. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1979.
  • Jaś i Małgosia Wanda Chotomska. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1983.
  • Rokiś i Kraina Duchów Joanna Papuzińska. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1984.
  • Bajki Jean de La Fontaine. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1985.
  • Czarodziejski młyn Alicja i Jerzy Afanasjew. Warszawa:  KAW, 1986.
  • Słoń Trąbalski Julian Tuwim. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1988.
  • Rokiś Joanna Papuzińska. Warszawa: Nasza Księgarnia, 1988.
  • Baśnie Hans Christian Andersen. Warszawa: „Plac Słoneczny 4”, 1996.
  • Niezapomniane wiersze dla dzieci. Warszawa: Świat Książki, 2007.
  • Kołysała mama smoka Joanna Papuzińska. Łódź, Wydawnictwo Literatura 2008  

Teresa Wilbik była wielokrotnie nagradzana, za twórczość ilustratorską, w kraju i za granicą. Zdobyte nagrody i wyróżnienia to:

  • Srebrny Medal na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Edytorskiej w 1971 roku.
  • Wyróżnienie na Ogólnopolskiej Wystawie „Sztuka Książki” w Lipsku, w 1973 roku.
  • Wyróżnienie za opracowanie graficzne książki A gdzie ja się biedniuteńki podzieję Joanny Papuzińskiej (wydanej przez NK), w konkursie PTWK Najpiękniejsze Książki Roku, w 1973 roku.
  • Nagroda Prezesa Rady Ministrów za twórczość artystyczną dla dzieci i młodzieży, w Warszawie, w 1978 roku.
  • Złote Jabłko na Biennale Ilustracji Bratysława (BIB), za ilustracje do książki Leonek i lew, Wandy Chotomskiej (wydanej przez NK), przyznane w 1979 roku.
  • Wpis na Listę Honorową IBBY w kategorii ilustrator, przyznany w Bratysławie, w 1980 roku ilustracje do książki Joanny Kulmowej „Moje próżnowanie”
  • Medal Polskiej sekcji IBBY za całokształt pracy artystycznej w dziedzinie ilustracji dla dzieci, przyznany w 2007 roku

Więcej o życiu artystki dowiesz się z:

Maria Orłowska-Gabryś urodziła się 13 kwietnia 1925 roku w Krakowie. Jej ojciec Franciszek Orłowski, syn powstańca styczniowego z 1863 roku, był filologiem klasycznym. Matka Stefania z Bochniaków, córka ziemian z Gościeradowa, odebrała typowe w owych czasach wykształcenie: taniec, język francuski i  prowadzenie domu oraz szycie i wyszywanie.

Maria urodziła się i mieszkała w Krakowie, a większość swoich dziecięcych wakacji spędzała w podkrakowskim dworze w Grabiu. Uczęszczała do krakowskiego Żeńskiego Gimnazjum im. Królowej Wandy. W chwili wybuchu II Wojny Światowej miała 14 lat. Ojciec pracował wtedy w zakładach zbrojeniowych – w zawierusze wojennej zaginął na prawie pół roku. Brat Zdzisław przyłączył się do ruchu oporu (w latach wojny należał najpierw do ZWZ, potem do AK). W czasie okupacji Maria Orłowska poznała też swojego przyszłego męża – Mieczysława, sąsiada z tej samej kamienicy. 

Już od dzieciństwa przejawiała talenty rysunkowo-malarskie. W czasie wojny krakowska Akademii Sztuk Plastycznych została rozwiązana przez okupanta, w to miejsce  powstała Szkoła Rzemiosł Artystycznych i tam właśnie od 1941 roku  Maria zaczęła się uczyć.  W roku 1943 roku w wyniku akcji przeprowadzonej przez Gestapo na szkołę i rozstrzelaniu kilkunastu osób, szkoła została zamknięta. Broniąc się przed wywozem na roboty do Niemiec Maria Orłowska rozpoczęła pracę w biurze projektów kolejowych jako kreślarz. 

Po wojnie, w 1945 roku Maria rozpoczęła studia w krakowskiej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych na Wydziale Grafiki, gdzie studiowała między innymi u profesora Witolda Chomicza. Tam doskonaliła swój warsztat, równocześnie ilustrując już pierwsze książki. 

W 1950 r. zilustrowała  „Szkolne przygody Pimpusia Sadełko” Marii Konopnickiej, a cztery lata później „Cudowną podróż” Selmy Lagerloef.

Maria Orłowska uzyskała absolutorium w 1949, dyplom zaś w 1956 roku. Wtedy też wyszła za mąż za Mieczysława Gabrysia zwolnionego właśnie po 8 latach więzienia za „walkę z ustrojem socjalistycznym”. Dwa lata później urodził się im syn Mieczysław Maciej.

Artystka swoje życie zawodowe związała z licznymi oficynami wydawniczymi między innymi z Naszą Księgarnią i Ruch-em, a ilustrowanie książek dla dzieci stanowiło główny nurt jej twórczości. Jej ogromny dorobek artystyczny to ponad sto zilustrowanych książek dla dzieci.  Wzięła udział w wielu wystawach w kraju i zagranicą mając przy tym wiele wystaw indywidualnych. Należy do grona utalentowanych twórców stanowiących tzw. Polską Szkołę Ilustracji.

Oprócz ilustracji książkowych Maria Orłowska-Gabryś zaprojektowała również ponad osiemset kart okolicznościowych, głównie dla wydawnictwa Ruch. Najbardziej znane serie to: „Wojsko Polskie”, „Stroje Historyczne” i „Stroje Ludowe”. Była wybitną znawczynią folkloru, etnografii, historii sztuki i sztuki sakralnej zarówno polskiej jak i europejskiej. Jej pocztówki „Wojsko Polskie” zadziwiały dbałością o szczegóły i wartością historyczną potwierdzoną przez ekspertów. Projektowała też popularne karty do gry w historycznych kolekcjach: „Odsiecz Wiedeńska,”  „Jagiellonowie” oraz „Starościanka”. 

 Do ostatnich dni swojego życia była zaangażowana w pracę twórczą i społeczną oraz związaną z ruchami wolnościowo-patriotycznymi. Zmarła w swoim ukochanym Krakowie 25 października 1988 roku.

„Byczek Fernando” to jedna z najbardziej znanych prac Marii Orłowskiej-Gabryś. Ilustracje do książki amerykańskiego autora Munro Leafa (w znakomitym tłumaczeniu Ireny Tuwim) to jej praca dyplomowa na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Powstały one w 1956 roku i były jak na owe czasy niezwykle odważne. Oryginalne wydanie książki ilustrowały czarno-białe rysunki Roberta Lawsona, tymczasem Maria zaproponowała niezwykle plastyczne, bardzo kolorowe, momentami wręcz rewolucyjne obrazy, jak na przykład ten z wąsatymi damami. Nigdy nie była w Hiszpanii, nigdy nie widziała korridy, ale bardzo poważnie podchodziła do pracy, a że kostiumologia, etnografia i historia sztuki były przedmiotami nauczanymi w jej szkole, wiedziała więc jak posługiwać się tą wiedzą. 

W swojej pracy stosowała bardzo proste techniki malarskie, część z nich sama sobie wypracowała np. szkice ilustracji. Nim doszło do ostatecznego wypełniania ich kolorem, wielokrotnie przenosiła je na kalki i dopracowywała. Była bardzo wymagająca w stosunku do jakości swojej pracy. Zawsze poprawiała swoje ilustracje i bywało, że nawet na końcowym etapie wyrzucała je do kosza.

„Byczek Fernando” to jedna z najbardziej znanych prac Marii Orłowskiej-Gabryś. Ilustracje do książki amerykańskiego autora Munro Leafa (w znakomitym tłumaczeniu Ireny Tuwim) to jej praca dyplomowa na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Powstały one w 1956 roku i były jak na owe czasy niezwykle odważne. Oryginalne wydanie książki ilustrowały czarno-białe rysunki Roberta Lawsona, tymczasem Maria zaproponowała niezwykle plastyczne, bardzo kolorowe, momentami wręcz rewolucyjne obrazy, jak na przykład ten z wąsatymi damami. Nigdy nie była w Hiszpanii, nigdy nie widziała korridy, ale bardzo poważnie podchodziła do pracy, a że kostiumologia, etnografia i historia sztuki były przedmiotami nauczanymi w jej szkole, wiedziała więc jak posługiwać się tą wiedzą. 

W swojej pracy stosowała bardzo proste techniki malarskie, część z nich sama sobie wypracowała np. szkice ilustracji. Nim doszło do ostatecznego wypełniania ich kolorem, wielokrotnie przenosiła je na kalki i dopracowywała. Była bardzo wymagająca w stosunku do jakości swojej pracy. Zawsze poprawiała swoje ilustracje i bywało, że nawet na końcowym etapie wyrzucała je do kosza.

 

Więcej o życiu artystki dowiesz się z:

Może pamiętasz jej ilustracje z...

Leonek i Lew

napisała: Wanda Chotomska

Kraina strachów

napisał: Zbigniew Nienacki

Toni

napisała: Mieczysława Buczkówna

Moje próżnowanie

Napisała: Joanna Kulmowa