Hanna Czajkowska

 

Urodziła się 22 lipca 1917 roku w Warszawie, ale dzieciństwo i pierwsze lata młodości spędziła w Kaliszu. Wychowała się w dostatku, w szczęśliwej i kochającej rodzinie. Wojenna zawierucha tragicznie doświadczyła tę rodzinę. Jej ojciec, lekarz rentgenolog, został zamordowany w Katyniu. W czasie wojny straciła też obu braci – Sławka i Zbyszka (jeden zginął w powstaniu warszawskim, drugi był lotnikiem, po wojnie pozostał za granicą, zginął tuż po jej zakończeniu, prawdopodobnie w katastrofie podczas przelotu nad Atlantykiem).

Po wojnie wróciła do Warszawy, aby ukończyć podjęte w 1939 roku studia w Akademii Sztuk Pięknych. Naukę podjęła jednak nieco później, ponieważ przez kilka lat pracowała zarobkowo na stanowisku urzędniczki w „Społem”. Ostatecznie Akademię ukończyła w 1955 roku. Uczyła się od najlepszych. Malarstwo studiowała pod kierunkiem m.in. Tadeusza Pruszkowskiego, a grafikę pod kierunkiem Jana Marcina Szancera.

Jeszcze przed uzyskaniem dyplomu nawiązała współpracę z wydawnictwami specjalizującymi się w ilustracji książek dla dzieci i tej sztuce pozostała wierna przez całe życie.

Mając 47 lat wyszła za mąż, ale nie była szczęśliwa. Po krótkim i bezdzietnym małżeństwie Hanna Czajkowska postanowiła powrócić do nazwiska panieńskiego.  W kolejnych ilustrowanych przez nią książkach figuruje już tylko nazwisko Czajkowska, a nie Czajkowska-Kroczewska.
Była kobietą bardzo niezależną, nietuzinkową, z mocnym charakterem. Artystka zmarła 1 lutego 1991 roku w wieku 73 lat.

Prawie całe zawodowe życie mieszkała i pracowała w kawalerce na warszawskim Żoliborzu, dopiero pod koniec życia przeprowadziła się do nieco większego mieszkania w tej samej dzielnicy przy ul. Jana Kochanowskiego.

 

Hanna Czajkowska jest autorką ponad stu ilustracji do książek, z których wiele przetłumaczonych na języki obce ukazało się także w różnych zagranicznych wydawnictwach.
„Studiowała malarstwo, ale jak wielu współczesnych jej malarzy przede wszystkim zajęła się ilustracją w książkach dla dzieci. Projektowanie szaty graficznej stało się głównym nurtem jej twórczości.”

Szybko rozpoczęła współpracę z wydawnictwami specjalizującymi się w literaturze dziecięcej, a książkami dla najmłodszych zajmowała się następnie całe zawodowe życie.

 Współpracowała na stałe z wydawnictwem „Nasza Księgarnia”, czasami też Państwowymi Zakładami Wydawnictw Szkolnych oraz z Wydawnictwem Poznańskim.
„Pracowała bardzo dużo. Miała problemy z dotrzymywaniem terminów, była zawsze spóźniona. Końcowy etap pracy nad książką był zwykle bardzo nerwowy, wtedy nie miała też czasu na rodzinne spotkania. (…) W wydawnictwie też oczywiście o tym wiedziano i przesuwano jej terminy, ale zawsze i tak były to trudne momenty”- to wspomnienia pana Sławomira Zagórskiego najbliższego krewnego.

Najbardziej rozpoznawalnym jej dziełem jest wydawana 17 razy „Pierwsza czytanka” Ireny Słońskiej, do której Hanna Czajkowska ilustracje zrobiła wspólnie z Witoldem Popławskim oraz „Dzieci z Bullerbyn” oraz „Karlsson z Dachu” Astrid Lindgren, a także „Oto jest Kasia” Miry Jaworczakowej czy „Zajączek z rozbitego lusterka” Heleny Bechlerowej.

Wśród autorów, których książki ilustrowała są m.in.: Hanna Ożogowska, Helena Bechlerowa, Czesław Janczarski, Joanna Papuzińska, Adam Bahdaj, Mira Jaworczakowa czy Aleksander Puszkin.
Należała do czołówki ilustratorów współpracującymi z pismami dla dzieci, szczególnie z „Misiem”, dla którego przygotowała prawie 500 prac.

W twórczości stosowała czyste, wyraziste barwy, dążyła do uogólnienia, posługiwała się też ilustracją kreskową.
Hanna Czajkowska malowała także obrazy olejne, często pejzaże i kwiaty. Tu mogła wyżyć się kolorystycznie, bo do książek wydawnictwa często zamawiały ilustracje czarno-białe.

„Dzieci z Bullerbyn” to we wspomnieniach wielu dorosłych pierwsza książka, którą przeczytali samodzielnie i pierwsza, do której wielokrotnie wracali. Dlatego też nie istnieje dla nich żadne inne wydanie niż to z żółtą okładką i narysowaną cienką kreską szóstką dzieci lecących na miotłach. Powstało w 1957 roku w Naszej Księgarni. Przekładu szwedzkiego tekstu dokonała Irena Szuch-Wyszomirska, a o oprawę graficzną wydawnictwo poprosiło Hannę Czajkowską”.   Nigdy nie była w Szwecji, choć lubiła podróżować. Nie widziała na żywo czerwonych domków z białymi okiennicami, szwedzkich ogródków i podwórek, ani bawiących się na nich bosonogich maluchów z płowymi włosami. A jednak to jej ilustracje do najważniejszej książki Astrid Lindgren stały się dla wielu pokoleń Polaków furtką do skandynawskiej literatury i początkiem przygody z bohaterami szwedzkich książek.

Urodziła się 22 lipca 1917 roku w Warszawie, ale dzieciństwo i pierwsze lata młodości spędziła w Kaliszu. Wychowała się w dostatku, w szczęśliwej i kochającej rodzinie. Wojenna zawierucha tragicznie doświadczyła tę rodzinę. Jej ojciec, lekarz rentgenolog, został zamordowany w Katyniu. W czasie wojny straciła też obu braci – Sławka i Zbyszka (jeden zginął w powstaniu warszawskim, drugi był lotnikiem, po wojnie pozostał za granicą, zginął tuż po jej zakończeniu, prawdopodobnie w katastrofie podczas przelotu nad Atlantykiem).

Po wojnie wróciła do Warszawy, aby ukończyć podjęte w 1939 roku studia w Akademii Sztuk Pięknych. Naukę podjęła jednak nieco później, ponieważ przez kilka lat pracowała zarobkowo na stanowisku urzędniczki w „Społem”. Ostatecznie Akademię ukończyła w 1955 roku. Uczyła się od najlepszych. Malarstwo studiowała pod kierunkiem m.in. Tadeusza Pruszkowskiego, a grafikę pod kierunkiem Jana Marcina Szancera.

Jeszcze przed uzyskaniem dyplomu nawiązała współpracę z wydawnictwami specjalizującymi się w ilustracji książek dla dzieci i tej sztuce pozostała wierna przez całe życie.

Mając 47 lat wyszła za mąż, ale nie była szczęśliwa. Po krótkim i bezdzietnym małżeństwie Hanna Czajkowska postanowiła powrócić do nazwiska panieńskiego.  W kolejnych ilustrowanych przez nią książkach figuruje już tylko nazwisko Czajkowska, a nie Czajkowska-Kroczewska.
Była kobietą bardzo niezależną, nietuzinkową, z mocnym charakterem. Artystka zmarła 1 lutego 1991 roku w wieku 73 lat.

 

Prawie całe zawodowe życie mieszkała i pracowała w kawalerce na warszawskim Żoliborzu, dopiero pod koniec życia przeprowadziła się do nieco większego mieszkania w tej samej dzielnicy przy ul. Jana Kochanowskiego.

Hanna Czajkowska jest autorką ponad stu ilustracji do książek, z których wiele przetłumaczonych na języki obce ukazało się także w różnych zagranicznych wydawnictwach.

„Studiowała malarstwo, ale jak wielu współczesnych jej malarzy przede wszystkim zajęła się ilustracją w książkach dla dzieci. Projektowanie szaty graficznej stało się głównym nurtem jej twórczości.”

 

Szybko rozpoczęła współpracę z wydawnictwami specjalizującymi się w literaturze dziecięcej, a książkami dla najmłodszych zajmowała się następnie całe zawodowe życie.

 

Współpracowała na stałe z wydawnictwem „Nasza Księgarnia”, czasami też Państwowymi Zakładami Wydawnictw Szkolnych oraz z Wydawnictwem Poznańskim.

„Pracowała bardzo dużo. Miała problemy z dotrzymywaniem terminów, była zawsze spóźniona. Końcowy etap pracy nad książką był zwykle bardzo nerwowy, wtedy nie miała też czasu na rodzinne spotkania. (…) W wydawnictwie też oczywiście o tym wiedziano i przesuwano jej terminy, ale zawsze i tak były to trudne momenty”- to wspomnienia pana Sławomira Zagórskiego najbliższego krewnego.

 

Najbardziej rozpoznawalnym jej dziełem jest wydawana 17 razy „Pierwsza czytanka” Ireny Słońskiej, do której Hanna Czajkowska ilustracje zrobiła wspólnie z Witoldem Popławskim oraz „Dzieci z Bullerbyn” oraz „Karlsson z Dachu” Astrid Lindgren, a także „Oto jest Kasia” Miry Jaworczakowej czy „Zajączek z rozbitego lusterka” Heleny Bechlerowej.

Hanna Czajkowska jest autorką ponad stu ilustracji do książek. Wśród autorów, których książki ilustrowała są m.in.: Hanna Ożogowska, Helena Bechlerowa, Czesław Janczarski, Joanna Papuzińska, Adam Bahdaj, Mira Jaworczakowa czy Aleksander Puszkin.
Należała do czołówki ilustratorów współpracującymi z pismami dla dzieci, szczególnie z „Misiem”, dla którego przygotowała prawie 500 prac.
W twórczości stosowała czyste, wyraziste barwy, dążyła do uogólnienia, posługiwała się też ilustracją kreskową.
Hanna Czajkowska malowała także obrazy olejne, często pejzaże i kwiaty. Tu mogła wyżyć się kolorystycznie, bo do książek wydawnictwa często zamawiały ilustracje czarno-białe.

„Dzieci z Bullerbyn” to we wspomnieniach wielu dorosłych pierwsza książka, którą przeczytali samodzielnie i pierwsza, do której wielokrotnie wracali. Dlatego też nie istnieje dla nich żadne inne wydanie niż to z żółtą okładką i narysowaną cienką kreską szóstką dzieci lecących na miotłach. Powstało w 1957 roku w Naszej Księgarni. Przekładu szwedzkiego tekstu dokonała Irena Szuch-Wyszomirska, a o oprawę graficzną wydawnictwo poprosiło Hannę Czajkowską”.   Nigdy nie była w Szwecji, choć lubiła podróżować. Nie widziała na żywo czerwonych domków z białymi okiennicami, szwedzkich ogródków i podwórek, ani bawiących się na nich bosonogich maluchów z płowymi włosami. A jednak to jej ilustracje do najważniejszej książki Astrid Lindgren stały się dla wielu pokoleń Polaków furtką do skandynawskiej literatury i początkiem przygody z bohaterami szwedzkich książek.

Może pamiętasz jej ilustracje z...

Dzieci z Bullerbyn

napisała: Astrid Lingred

Zajączek z rozbitego lusterka

napisała:Helena Bechlerowa

Pierwsza czytanka

napisała: Irena Słońska

Oto jest Kasia

napisała: Mira Jaworczakowa