O mnie

Projekt Kolekcji Puzzli „Ilustracje z Dzieciństwa” zaczął się od mojego zachwytu i równocześnie niezgody na rzeczywistość.

Zachwyt towarzyszy mi niezmiennie od lat, zawsze kiedy oglądam ilustracje w książkach dla dzieci z czasów PRL. Te obrazy — pełne magii, charakteru i niepowtarzalnego stylu autorów z Polskiej Szkoły Ilustracji — ukształtowały moją wrażliwość i do dziś poruszają mnie tak samo mocno, jak wtedy, gdy byłam dzieckiem.

Niezgoda zaś na fakt, że nazwiska i twórczość tych wyjątkowych ilustratorów, którzy tworzyli dla dzieci magiczne światy książek odchodzą w zapomnienie. Niezgoda na fakt, że zapamiętujemy/czytamy tytuł książki, autora,  ale prawie nigdy nazwiska ilustratora. A dla dzieci to właśnie jego twórczość wywołuje emocje związane z książką, kształtuje wrażliwość, poczucie piękna i estetyki. 

Kolekcja Puzzli „Ilustracje z Dzieciństwa” to mój sposób na przypomnienie twórczości i życia tych utalentowanych ilustratorek i ilustratorów. Tworzyli dla dzieci ich pierwsze galerie sztuki.

Marzy mi się Kolekcja złożona z minimum 24 ilustracji. To po jednej z ilustracji każdego z 24 twórców opisanych w książce Barbary Gawryluk „Ilustratorki, Ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów” wydanej przez wydawnictwo Marginesy w 2019 roku. Ta znakomita książka stała się dla mnie inspiracją do tego projektu i kopalnią wiedzy.

Projekt „Ilustracje z Dzieciństwa” jest dość skomplikowany. Puzzle powstają na podstawie odpłatnej licencji czasowej co oznacza, że muszę dotrzeć do właściciela autorskich praw majątkowych ilustracji (czyli ustalić taką osobę, znaleźć dane kontaktowe, uzyskać jego zainteresowanie i zgodę),  wybrać ilustrację – co jest dość trudne, ponieważ prawie wszystkie dostępne, oryginalne ilustracje są relatywnie małe (jak na format puzzli), często dość zniszczone lub wyblakłe i generalnie nie jest ich zbyt dużo w posiadaniu autorów. Uzgodnić i podpisać umowę licencyjną. Następnie przygotować do druku tę ilustrację i ulotkę. Zlecić jej druk w firmie Trefl S.A. (co daje gwarancję jakości), ale często wiążę się z długim terminem oczekiwania na druk. No i przede wszystkim znaleźć środki finansowe na ich realizację (czyli póki co moje prywatne oszczędności).

Mój projekt jest bardzo niszowy i trudno mu konkurować z wielkimi markami puzzlowymi, ale tworzony jest z ogromną pasją i cierpliwością. Wierzę, że istnieje społeczność osób, które — podobnie jak ja — czują magię dawnych ilustracji i chcą pomóc ocalić to piękne dziedzictwo.

Jeśli chcesz odkrywać te obrazy na nowo, podarować sobie chwilę wyciszenia, a jednocześnie wesprzeć popularyzację polskiej sztuki — zapraszam Cię do mojej Kolekcji.

Małgorzata Telega